Inny król Żydów, który zabijał chrześcijan

Po owym okrutnym tyranie, o którym opowiadała poprzednia historia na tronie zasiadł inny władca. Poszedł on jednak w ślady swego poprzednika, prześladował chrześcijan i zabijał ich bez opamiętania.

Pewnego dnia kazał zbudować z kamienia posąg jakiegoś boga, a obok rozpalić wielki ognień. Po czym jego żołnierze przyprowadzali tam ludzi, którzy mieli albo pokłonić się przed posągiem albo spłonąć.

Wśród nich była kobieta, która tuliła w ramionach małe dziecko.

- Pokłoń się przed posągiem - rozkazał król.

Kobieta nie posłuchała, a wtedy władca wyrwał jej z rąk dziecko i cisnął w ogień. Kobieta zalała się łzami.

- Pokłoń się przed posągiem - rozkazał ponownie król.

Bojąc się o swe życie, już miała to zrobić, gdy nagle spośród płomieni rozległ się głos jej dziecka:

- Nie słuchaj go, mamo! Nie kłaniaj się kamieniom. Choć do mnie, a zobaczysz, jak tu przyjemnie. Ten ogień nie pali, to tylko zasłona, która prawdę skrywa przed tymi, którzy patrzą z zewnątrz. Wejdź w ogień, mamo, a poznasz tajemnicę Abrahama, który wśród płomieni zobaczył ogród*.

Kobieta słuchała zdziwiona, a jej synek mówił dalej:

- Chodź do mnie, mamo! Gdy mnie rodziłaś, bałem się tego świata. Potem jednak zobaczyłem, że jest on piękny. Teraz jednak, w tym ogniu, widzę, że ten świat jest tak ciasny i ciemny jak twoje łono. Wśród tych płomieni znajduje się świat niezwykły, o wiele piękniejszy i większy niż ten, w którym żyłem.

Kobieta zbliżyła się do ognia, a jej dziecko mówiło dalej:

- Chodź do mnie, mamo! Ten ogień nie pali. Poznałaś moc tego okrutnego króla, więc teraz poznaj potęgę Boga. Wejdź w ogień, mamo, i innych ze sobą przyprowadź. Prawdziwy Król wśród tych płomieni ucztę dla nas przygotował.

Nagle kobieta rzuciła się w ogień, a za nią poszli ci, którzy stali obok. Tańcząc i śpiewając skakali w płomienie. Aż w końcu żołnierze musieli ich przed tym powstrzymywać.

Król był wściekły. Podszedł do ognia i krzyknął:

- Dlaczego ludzi nie palisz? Co się z tobą stało? Czyżbyś się zmienił?

- Jestem jaki byłem - odparł ogień. - Nic się nie zmieniłem. Robię to, co Bóg mi każe. Czy nie widziałeś psów, które leżą przed namiotami pasterzy? Atakują obcych, lecz łaszą się do przyjaciół swego pana. Ja nie jestem od psa gorszy, dlaczego więc miałbym krzywdzić gości mojego Pana? Wiatr, ziemia, woda i ogień służą Bogu.

Tyran stał przed ogniem zdumiony. Wtem głos się rozległ:

- Spal go - Bóg ogniowi rozkazał.

I tak się stało.

opracowanie: albert kwiatkowski

Abraham wśród płomieni zobaczył ogród - Abraham dorastał w Babilonie, którego mieszkańcy czcili posągi bogów. Pewnego razu, gdy opuścili miasto, Abraham porozbijał wszystkie idole. Oszczędził tylko największego, a w jego rękę włożył topór. Gdy mieszkańcy zobaczyli porozbijane posągi, zrozumieli, że to sprawka Abrahama. Ten jednak zaprzeczył i rzekł, że zrobił to największy z idoli, w którego ręce był topór. Odparli, że to niemożliwe. Wtedy Abraham zapytał, czemu oddają cześć posągom skoro one są bezsilne? Nimrod, król Babilonu, postanowił jednak ukarać Abrahama. Ten wysłał więc do niego swego ojca Azara z taką propozycją: król rozpali wielki ogień, a Abraham weń wejdzie. Jeśli zginie, będzie to oznaczać, że jest winny, a jeśli przeżyje, będzie to świadczyć o jego niewinności. Nimrod przystał na to. Gdy Abraham wszedł w płomienie, Bóg sprawił, że wewnątrz ognia pojawił się ogród, którego z zewnątrz nie było widać.