49 (1142)

Gdyby drzewo było w ruchu, nogi i skrzydła miało,
piła by go nie raniła i od topora by nie cierpiało.

Gdyby słońce po niebie wokół świata nie wędrowało,
jak wtedy światło o poranku świat by rozświetlało?

Gdyby zła woda z morza za horyzont nie spływała,*
jak wtedy deszcze i powodzie ogrody by ożywiały?

Gdy kropla opuszcza ojczyznę, a potem wraca do niej
i spotyka muszlę, wtedy w niej jako perła się rodzi.*

Gdyby Józef nie wyjechał, choć ojciec płakał za nim,
czy wtedy zyskałby szczęście, ziemię oraz poważanie?*

Gdyby Mustafa z Mekki do Jasribu nie ruszył w podróż,
czy wtedy zdobyłby władzę i czy sto krajów by podbił?*

Ty zaś, jeśli chodzić nie możesz, to podróżuj w sobie,
bądź jak złoże rubinów, gdzie słońce ślady odciska swoje.*

Opuść siebie i rusz w podróż do siebie* mój przyjacielu,
ponieważ taka podróż zwykłą ziemię w żyłę złota zmienia.

Porzuć, co gorzkie i kwaśne i udaj się w stronę słodyczy,
tak jak tysiące słodkich owoców, które wyrosły z goryczy.

Słodyczy szukaj tam, gdzie Słońce z Tabrizu* wspaniałe,
gdyż wszystkie owoce w świetle słońca stają się dojrzałe.

tłum. albert kwiatkowski

Gdyby zła woda z morza za horyzont nie spływała - według dawnych wyobrażeń muzułmanów, świat był płaski, a otaczało go morze.
Gdy kropla opuszcza ojczyznę... - niegdyś wierzono, że perła powstaje z kropli deszczu, która dostała się do leżącej w morzu muszli. Ojczyzną kropli jest więc morze. Przemiana kropli w perłę jest obrazowym przedstawieniem drogi sufiego. Tożsama z morzem kropla jest jednak tylko kroplą i musi opuścić morze, aby dojrzeć. Rozłąka sprawia, że po powrocie do morza, zwykła kropla staje się perłą. Perła może symbolizować oświecenie (mądrość, wiedzę), które sufi odkrywa w swoim sercu (muszli).
Gdyby Józef nie wyjechał... - nawiązanie do historii o proroku Józefie. Pewnego dnia Józef, najmłodszy i ukochany syn Jakuba, miał sen, że gwiazdy, słońce i księżyc oddają mu pokłon. Opowiedział o tym ojcu, który ucieszył się, gdyż zobaczył w tym znak od Boga. Przykazał jednak, aby nic nie mówił o tym swoim braciom, wiedząc, że są o niego zazdrośni. Józef posłuchał rady, lecz nie uchroniło go to przed braćmi. Postanowili, że się go pozbęda. Poprosili ojca, aby pozwolił mu pojechać razem z nimi, a ten zgodził się, choć miał złe przeczucia. Z początku bracia chcieli zabić Józefa, lecz w końcu wrzucili go studni. Ze studni wyciągnęła go karawana, która szła do Egiptu. Tam kupił go wielmoża i dobrze traktował, lecz jego żona chciała go uwieść. Gdy jej się to nie udało, oskarżyła Józefa przed mężem, a ten wtrącił go do więzienia. Tam Józef interpretował sny współwięźniów i o tej jego zdolności dowiedział się faraon. Sprowadził go do siebie, aby objaśnił jego sen o siedmiu chudych krowach, które zjadły siedem krów tłustych. Józef wytłumaczył, że Egipt czaka siedem ciężkich lat i doradził faraonowi, co zrobić. Dzięki jego radom, w Egipcie nie było głodu. Faraon nagrodził go za to i powierzył zarząd nad spichrzami Egiptu. W końcu Józef przebaczył braciom, którzy przyszli do niego po zboże i kazał im sprowadzić do Egiptu swoich rodziców. Jakub, dowiedziawszy się, że jego syn żyje, odzyskał wzrok, który stracił, gdy opłakiwał ukochanego syna. Gdy bracia przyszli do niego, oddali mu pokłon. Tym samym spełnił się jego dawny sen.
Gdyby Mustafa z Mekki do Jasribu nie ruszył... - chodzi tu o emigrację Mahometa (Mustafa to jeden z jego przydomków) z Mekki do Medyny, która wcześniej zwana była Jasribem. Emigracja ta miała miejsce w 622 roku n.e. i uznana została za początek historii muzułmanów. Spowodowały ją prześladowania i drwiny, jakich doświadczał w Mekce Mahomet i jego zwolennicy.
bądź jak złoże rubinów... - niegdyś wierzono, że pod wpływem światła słońca zwykłe kamienie zmieniają się w rubiny.
Opuść siebie i rusz w podróż do siebie - aby dojrzeć, nie można się zatrzymywać w jednym miejscu, trzeba być w ruchu, przechodzić ze stanu w stan.
Słońce z Tabrizu - Szamse Tabrizi. Wędrowny derwisz, z którym spotkanie wywarło ogromny wpływ na Rumiego i zmieniło całe jego dotychczasowe życie.