44 (636)

Gińcie, gińcie, gińcie, gińcie w miłości tej!
Życiem się staniecie, kiedy zginiecie w niej!

Zgińcie, zgińcie wy, nie lękajcie śmierci się!
Gdy ziemię tę opuścicie, zyskacie niebo wnet!

Zgińcie, zgińcie, zgińcie, pozbądźcie ego się!
Jak więzień jesteście wy, jak łańcuch ego jest!

Weźcie kilof w ręce i kruszcie więzienia mury!
Jak królowie będziecie, kiedy już runą te mury!

Gińcie, gińcie, gińcie przed Królem wspaniałym!
Gdy zginiecie przed Nim, staniecie się królami!

Gińcie, gińcie, gińcie, wzbijcie się nad chmury,
staniecie się jak księżyc, który świeci z góry!

Milczcie, milczcie, progiem śmierci jest cisza,
a wy od ciszy stronicie właśnie z powodu życia!

tłum. albert kwiatkowski