42 (1375)

Wróciłem tutaj niczym księżyc nowy,* by rozbić więzienia mury;
by niebiosom, które miażdżą ludzi, wybić zęby i wyrwać pazury.*

Wróciłem tutaj, by wodą ugasić ogień siedmiu planet nędznych,*
które kruszą ludzi stworzonych z ziemi i wichry ich rozpędzić.*

Z ręki Króla bez początku niczym sokół do lotu się zerwałem,*
aby sowę, która papugi pożera w zrujnowanym klasztorze zabić.*

Na początku złożyłem przysięgę,* że swą duszę Królowi poświęcę.
Jeśli zaś tą przysięgę złamię, to niech moja dusza kark skręci.

Dzisiaj jestem jak Asaf:* na rozkazy czekam z mieczem w dłoni,
aby przed Królem ściąć tych, którzy przed Nim podnoszą głowy.

Nie smuć się, gdy gaj buntowników parę dni zielenił się będzie,
ponieważ przyjdę i korzenie jego drzew z ziemi wyrwę potajemnie.

Nie zabijam nikogo prócz złych, oprócz tych, którzy czynią zło.
Jeśli w kimś choć kropla dobra jest, popełnię grzech niszcząc go.

Wszędzie, gdzie toczy się piłka, On jedności kij w ręku trzyma,*
ale jeśli placu nie przetnie, uderzę ją tak, że kij nie wytrzyma.

Na Jego uczcie się zasiedziałem, łaską był dla mnie Jego zamiar,
potem ległem jak pył na Jego drodze, by Szatanowi nogi połamać.

Ziarnem byłem, spichrzem się stałem, gdy wpadłem w ręce Sułtana.
Jeśli na wadzę położysz mnie teraz, jej szale i ciężary połamię.

Jeśli pozwalasz mi wejść do swojego domu, choć jestem tak pijany,
to czy nie wiesz, że zruinuję go tak, jak i swój dom zrujnowałem?

Jeśli strażnik krzyknie do mnie: "Hej!", obleję go winem z czary.
A jeśli zatrzymać będzie chciał mnie, to wtedy ręce jemu połamię.

Jeśli niebiosa nie zawirują wokół serca, to zburzę ich fundament.
A jeśli nadal tak okrutnie kręcić się będą, wtedy kark im połamię.

Obrus swej hojności rozłożyłeś i zaproszenie w gości mi wysłałeś.
Dlaczego więc mnie karzesz, kiedy po Twój chleb sięgam i go łamię?

Nie gań mnie. Jestem Twoim gościem i innym zaproszonym przewodzę.
By ich skrępowanie przełamać, dwa-trzy puchary z winem im podam.*

Ty, który w mej duszy jesteś. To ty sprawiasz, że układam wiersze.
Lękam się więc, że kiedy zamilknę, wtedy nieposłuszny Tobie będę.

Jeśli Szamse Tabrizi* poda mi czarę z winem, stanę się tak pijany,
że nie dbając o konsekwencje, wszystkie podpory niebios* połamię.

tłum. albert kwiatkowski

księżyc nowy - w oryginale mowa jest o "nowym święcie". Chodzi tu o Ejd al-Fetr. Jest to święto dziękczynienia obchodzone na zakończenie miesiąca ramadan. Miesiąc ten kończy się wtedy, gdy pojawia się na niebie nowy księżyc.
niebo, które miażdży ludzi... - niebo, określane tu słowem czarch ("koło"), to wielkie koło, które obraca się bezustannie. Niebo jest bezbożne i okrutne i niczym wielki młyn bezlitośnie miażdży wszystko i wszystkich.
siedem planet - czyli: Księżyc, Merkury, Wenus, Słońce, Mars, Jowisz i Saturn. Według dawnych wierzeń te planety określały los człowieka.
wichry rozpędzić - wiatr jest tutaj symbolem pychy, dumy, złości, gniewu.
niczym sokół do lotu się zerwałem - sokół to królewski ptak. Królowie i książęta polowali niegdyś z sokołami. Sokół siedział na ręce króla, zrywał się do lotu za zdobyczą, po czym wracał. W perskiej literaturze mistycznej często symbolizuje duszę, która była Z Bogiem i kiedyś znów do Niego powróci. Często jest to również symbol miłości i ekstazy.
by sowę, która papugi pożera... - w tradycji perskiej sowa to bardzo zły ptak. Uchodziła za taką zarówno w Iranie starożytnym, jak i po podboju Arabów. Według Bundahisznu - jednej z ksiąg zoroastryjskich - sowę stworzył zły bóg Aryman. Naser Chosrou zaś (XI wieczny perski poeta) mówił, że kto ma za przewodnika sowę, ten nie znajdzie niczego prócz ruin. Sowa powszechnie łączona jest w literaturze perskiej z ruinami, które zamieszkuje. Papuga natomiast to ptak dobry, jeden z ptaków, które symbolizują duszę. Jest to ptak inteligentny, rozgadany i przez to łączony z życiem.
Na początku złożyłem przysięgę - chodzi tu o tzw. "Dzień Alastu". W dniu tym Bóg zawarł przymierze z duszami wszystkich przyszłych istot wydobywając je z niebytu i zwracając się do nich: "Alastu bi-rabbikum?" (Czy Ja nie jestem waszym Panem?), a one odparły: "Tak! Zaświadczamy!" (Koran, VII:172, tłum. J. Bielawski). Powrót do tego dnia jest celem każdego mistyka.
Asaf - wezyr Salomona. W literaturze perskiej jest to wezyr par excellence.
...jedności kij w ręku trzyma - nawiązanie do gry w polo. Rozgrywającym jest Ukochany (Bóg), kochający (jego głowa, serce) jest zazwyczaj przyrównywany do piłki.
dwa-trzy puchary z winem im podam - niegdyś był zwyczaj, że najważniejszy z gości proponował pozostałym poczęstunek.
Szamse Tabrizi - wędrowny derwisz, z którym spotkanie odmieniło życie Rumiego. Miłosna relacja między nimi to modelowy przykład mistycznej relacji między mistykiem (kochającym) a Bogiem (Ukochanym).
podpory nieba - w oryginale mowa jest o podporze Saturna - planety znajdującej się w siódmej, ostatniej sferze nieba. Saturn często symbolizuje największe nieszczęście.