24 (2738)

Zeszłego roku nie mogłem obyć się bez wina,
teraz, pijany, ledwo na nogach się trzymam.

Zeszłego roku cało przeszedłem przez ogień,
więc czemu teraz jestem jak kebab spalony?

Poszedłem nad strumień, spragniony byłem
i w wodach strumienia księżyc zobaczyłem.

Światła księżyca wszystkie lwy szukają,
też jestem lwem w tym blasku zakochanym.

Spójrz na twarz zamiast pytać o zdrowie,
a kolor twarzy da ci prawdziwą odpowiedź.

Moja dusza pijana, a moje ciało to ruina,
lecz dla pijanego domem jest właśnie ruina.

Oboje są pijani, ale nie tak, jak serce moje,
które smutkiem niczym osioł błotem ubrudzone.

Ty jednak porzuć na chwilę smutek i posłuchaj,
aby Bóg mógł cię obdarować, więc nastaw ucha!

tłum. albert kwiatkowski