11 (1427)

Jestem ponad światem i świata nie pragnę wcale,
ni z wody ja, ni z ziemi, świata nie pragnę wcale.

Na niebie pełno gwiazd, morze pereł pełne jest,
na stepie pełno narcyzów, lecz ich nie pragnę też.

Mówisz: "Bądź miły, na chwilę przyłącz się do nas."
Rzekł: "Wędruj wciąż", ja z tobą nie chcę wędrować.

Niczym hojna piastunka, mlekiem łaski mnie karmił;
tym mlekiem jestem pijany, więc Zamzamu* nie pragnę.

Serce pragnie zginąć w winie, które duszę stwarza,
rozum chce iść w jego ślady, ale ja mu nie pozwalam.*

Skoro uciech nie znoszę, czemu wciąż smutny jestem?
Poza Przyjacielem moim radości i szczęścia nie chcę.

Poszczę, szukając wina w kolorze Sijawusza krwi,*
gdyż jestem owym cyprysem,* który smutku nie rodzi.

Wpadłem do strumienia, straciłem zapach i barwę.
Jego miłość zadaje rany, lecz maści nie chcę żadnej.

Dzień i noc to konie dwa, jeden szary, czarny drugi,
na szarego nie wsiądę ja, a czarny nie na me usługi.

Kochający idą drogą, na której nie ma już nocy i dni,
a ja, jak oni - innej drogi nie mam pod niebem tym.

Ptaki do ogrodu miłości lecą, gdzie Lamakan* kraina,
a ja jestem ich Salomonem, choć pierścienia nie mam.*

Jestem Jezusem roześmianym, który świat ożywił sobą,
Prawda zrodziła mnie, więc Maria nie jest matką moją.*

Od Miłości to usłyszałem, swoją drogę ujrzałem w ciszy.
Miłości mów, gdyż Druh ode mnie "Nie" już nie usłyszy.

tłum. albert kwiatkowski
z pomocą mohammada amina rokniego

Zamzam - źródło znajdujące się w Mekce, niedaleko Ka'by. Legenda mówi, że gdy Hagar, żona Abrahama i matka Ismaela, szukała na pustyni wody dla swojego nowonarodzonego synka, nie mogła jej znaleźć. Wtedy Bóg zesłał archanioła Gabriela, a ten wykopał dół w ziemi, w którym pojawiła się woda. Według innej wersji legendy, źródło wybiło spod stopy małego Ismaela.
Serce pragnie zginąć w winie... - chodzi tu o wino miłości. Rumi uważa, że rozum pomaga i przewodzi mistykowi na jego drodze do Boga tylko do pewnego momentu, potem trzeba go odrzucić i dać się prowadzić Miłości.
Poszczę, szukając wina w kolorze Sijawusza krwi - dosłownie: "szukając wina, które jest jak andam". Andam to inna nazwa rośliny, nazywanej chun-e sijawaszan. Nazwa tej rośliny nawiązuje do starej opowieści. Sijawusz był irańskim królewiczem którego próbowała uwieść jego macocha. Był on jednak głuchy na jej prośby i w końcu, na skutek jej intryg, popadł w niełaskę u swego ojca, opuścił dom i znalazł schronienie u wrogów Iranu, gdzie padł ofiarą intrygi i został zabity. Z jego krwi wyrosła roślina o czerwonych kwiatach, którą nazwano chun-e sijawaszan, czyli "Krwią Sijawusza".
jestem owym cyprysem - w oryginale mamy sarw-e azad, czyli "wolny cyprys". W literaturze perskiej jest to symbol osoby wolnej.
gdzie Lamakan kraina - dosłownie suj bi suj, czyli "w kierunku, gdzie nie ma kierunku". To tego samego typu miejsce, co Lamakan, które znaczy "Bezmiejsce" i jest krainą poza czasem i przestrzenią, światem duchowym zamieszkiwanym przez dusze, anioły i wszystko to, co jest z ducha, światem wiecznego światła.
Salomon - król starożytnego Izraela, jeden z proroków islamu. Wzór mądrego i sprawiedliwego władcy. Według legend znał imiona wszystkich duchów i demonów, dlatego miał nad nimi władzę. Posiadał też cudowny pierścień z sygnetem; pieczętował nim lak pokrywający otwory butelek, w których zamykał buntujące się duchy i dżinny, a potem wrzucał na dno Morza Czerwonego. Rozumiał mowę ptaków.
Jestem Jezusem roześmianym... - dla perskich mistyków Jezus to symbol ludzkiej duszy, idealny asceta, którego wypełnia miłość do Boga. Jako ten, którego oddech potrafi uzdrawiać chorych i ożywiać gliniane ptaki (Koran, V:110) pojawia się często jako Ukochany, który swym oddechem potrafi uleczyć kochającego, który umiera z powodu rozłąki.