Strona głównawróć

Nima Juszidż

Nima Juszidż Nima Juszidż urodził się pod koniec XIX wieku w Mazanderanie (północny Iran), w wiosce Jusz. Dzieciństwo spędził wśród pasterzy. Gdy miał dwanaście lat, zabrano go do Teheranu, gdzie zaczął uczęszczać do szkoły. Jeden z jego nauczycieli był poetą i zadbał o rozwój talentu młodego Nimy.

Zafascynowany klasyczną literaturą perską długo wzorował się w swojej twórczości na Nizamim, Hafezie, Rumim, Chajjamie... W końcu jednak wyzwolił się spod ich wpływu i poszedł swoją drogą. Uważa się go za ojca współczesnej perskiej poezji, twórcę wiersza białego, w którym jednak nie wyrzekł się do końca ani rymu ani rytmu.

Niekiedy zdarzało mu się też pisać mądre bajki dla dzieci.

hej ludzie!

hej ludzie, którzy szczęśliwi, śmiejąc się, siedzicie na wybrzeżu!
ktoś w wodzie właśnie umiera.
ktoś morze te ciemne, ciężkie, wzburzone
rękami i nogami uderza.
wtedy, gdy upijacie się myślą o zwycięstwie nad wrogiem,
wtedy, gdy jałowo myślicie o tym,
że niegdyś pomogliście słabemu,
aby sami siłę zyskać.
wtedy, gdy pas
poprawiacie na sobie.
kiedy jeszcze? co jeszcze mam dodać?
ktoś w wodzie właśnie bez sensu ofiarę składa z siebie!

hej ludzie, którzy na wybrzeżu macie wszystko, czego wam trzeba!
chleb na talerzu, koszulę na plecach
ktoś z wody was woła.
ciężkie fale zmęczoną ręką bije,
usta otwiera, oczami, które przerażenie rozdziera
wasze cienie z daleka widzi.
woda mu błękit podniebienia zalewa i z każdą chwilą słabszy
z wody tej wynurza
to głowę, to nogę znów.
hej ludzie!

on z daleka spogląda na ten świat stary,
krzyczy z nadzieją na pomoc.

hej ludzie, którzy na spokojnym wybrzeżu patrzycie!
fala o cichy brzeg uderza,
rozbija się niczym pijany, który upadł na ziemię, nieprzytomny
odchodzi krzycząc, a wołanie to znowu z daleka przybiega:
"hej ludzie!"
a głos wiatru z każdą chwilą bardziej serce rozdziera
i niesie się wśród tego wiatru coraz dalej krzyk jego
spośród fal odległych i bliskich
znów się to wołanie rozlega:
"hej ludzie!"...

tłum. albert kwiatkowski